Test: Audient NERO

Kontroler monitorów odsłuchowych, który robi to, co ma robić Daniel Bigaj 7 stycznia 2021, 11:00 SoundTrade
Audient NERO1.600 zł
  • Brak zniekształceń
  • Łatwa konfiguracja
  • Różne rodzaje inputów
  • Wyjście na cztery pary słuchawek
  • Talkback

Co zrobić, kiedy studio się rozrasta? Czego użyć, kiedy budujesz nowe? Kiedy został ci już do wybrania tylko kontroler monitorów, sama nazwa Audient budzi dobre skojarzenia. Zobaczę czy warto.

Audient - klasa sama w sobie. Konsole, preampy, karty muzyczne, a także kontrolery monitorów. Audient Nero to jeden z dwóch kontrolerów, które oferuje ta uznana na rynku firma i o nim będzie tu mowa. Urządzenie wykonano bardzo solidnie. Porządny metalowy box, wszystkie regulatory i przyciski wydają się idealnie dopasowane, przestrzeń między nimi jest odpowiednia - o nic nie zahaczymy, niczego przypadkiem nie przełączymy. Na sposób działania regulatorów nie można narzekać, chodzą wręcz idealnie. Również kąt urządzenia jest właściwy - dłoń pracuje w naturalny sposób, nie trzeba przybierać dziwnych pozycji, żeby coś wcisnąć; widać, że firma o tym pomyślała. Wszystkie wejścia i wyjścia dobrze dopasowane, nic się nie rusza. Mam nadzieję, że takie wrażenia pozostaną ze mną do końca pracy z tym urządzeniem.

 

[img:2]

 

Wyciągam zasilacz, bo czas najwyższy wszystko włączyć, połączyć i posłuchać sobie muzyki. Miłe zaskoczenie, różne wtyki w zestawie, do tego zasilacz 100 - 240V, mogę go więc zabrać w różne zakątki świata, choć wątpię, żeby akurat ten cel przyświecał producentowi. Raczej chodzi o to, że mogą produkować jedną partię na wszystkie rynki. Nie zastanawiając się nad tym dłużej, podłączam do prądu. Teraz czas na przygotowanie setupu. Użyjemy trzech wyjść stereo na monitory oraz trzech źródeł dźwięku. SRC 1 to mikser, SRC 2 to karta muzyczna, a przez wejście optycznie połączymy się z CD. Oczywiście to przykładowa konfiguracja - nic nie stoi na przeszkodzie przez optical podłączyć kartę muzyczną, nawet do 192 kHz.

 

[img:1]

 

Co na panelu?

Urządzenie jest podzielone na sekcje, prosto i przejrzyście, już po kilku minutach używania wiadomo, co gdzie się znajduje. Po lewej stronie trim i selektor wejścia ALT (mamy do wyboru AUX, COAX i OPTICAL), mikrofon talkbacku, przycisk jego aktywacji i regulator jego gaina. Zaraz obok sekcja wejść, cztery źródła stereo, choć należy zwrócić uwagę, że tak naprawdę jest ich więcej - pod źródłem ALT kryją się w sumie trzy wejścia do wyboru, wspomniane wcześniej AUX, COAX i OPTICAL. Na środku coś, co chyba każdy lubi najbardziej, czyli regulacja głośności wraz z DIM i CUT. Wartość domyślna dla DIM to -15 dB, ale możemy ją dostosować według własnych potrzeb, a w jaki sposób to zrobić opiszę za kilkanaście linijek. CUT odłączy nam wszystkie głośniki, kiedy tylko będziemy tego potrzebowali. Nieco bardziej po prawej znajduje się sekcja wyboru monitorów, na które chcemy wypuścić sygnał. Trzy zestawy stereo plus sub. W tej samej części mamy też dwa przyciski - POL i MONO. POL po wciśnięciu odwraca polaryzację jednego z kanałów, lewego, natomiast MONO sumuje nam lewy i prawy kanał, co pozwoli nam zapoznać się z kompatybilnością mono naszego miksu. Trzeba cały czas pamiętać, że popularne wśród odbiorców głośniki bluetooth działają właśnie w mono, jak i większość telefonów oraz systemy nagłośnieniowe w różnych miejscach typu dworce, radiowęzły czy nawet czasem bary. Warto więc używać tego przycisku i fajnie, że jest pod ręką, na wierzchu. Po prawej stronie mamy sekcję odpowiedzialną za regulację głośności i wyboru źródeł dla 4 par słuchawek, których wyjścia znajdują się i z przodu i z tyłu urządzenia. Z przodu jedno (do wyboru duży lub mały jack), z tyłu trzy.

A skoro jesteśmy już z tyłu, to co tam mamy? Sekcja wejść: 2 x SOURCE, oczywiście TRS zbalansowane, CUE, AUX, RCA, sekcja wyjść; MAIN i 2 x ALT, również TRS zbalansowane, 3 x wyjście słuchawkowe. Do tego wejście na mikrofon do talkbacku, z zasilaniem +48V. Włącznik, gniazdo zasilania, coaxial i optical.

 

[img:3]

 

Konfiguracja i strojenie

Wszystko jest przygotowane, wpięte, mikrofon pomiarowy w pobliżu, instrukcja konfiguracji w ręku, można zaczynać. Nie trzeba bardzo dużo czasu poświęcić na to, żeby skonfigurować pod siebie to urządzenie. Smart Touchpoints to słowo klucz. Te, nazwijmy to, inteligentne punkty dotykowe, pozwalają na wybranie i zapisanie danej funkcji. Działa to bardzo prosto: przytrzymuje się dany przycisk, żeby wprowadzić go w tryb konfiguracji, wybiera daną funkcję routingu i zapisuje, naciskając ponownie. Migające diody potwierdzą nam wszystkie etapy. Co możemy w ten sposób skonfigurować? Np.: można na stałe zapisać, który głośnik działa w trybie mono, nie trzeba wtedy przełączać się za każdym razem w ten tryb, kiedy wybieramy konkretne wyjście (np.; ALT 2) z konkretnym głośnikiem. Można też przypisać SUB do konkretnego zestawu monitorów, przyporządkowując go np.: do ALT 1 i będzie się on uruchamiał zawsze w tym zestawieniu. Oczywiście wciąż jest możliwość włączenia i wyłączenia MONO i SUB niezależnie od zapisanych presetów.

 

 

Co można jeszcze? Wyregulować DIM. Wartość domyślna to -15 dB, ale możemy ją zmienić, przytrzymując przycisk DIM, kiedy zacznie migać, kręcimy CONTROL ROOM, aż ustawimy żądaną wartość, potem zapisujemy. Można przypisać do każdego wyjścia słuchawkowego konkretne źródło sygnału (SRC 1, SRC 2, ALT, CUE) i talkback.

 

 

I to, co wydaje mi się najważniejsze w konfiguracji, czyli możliwość dopasowania poziomu głośników. Jak wiemy, nasze głośniki, jeśli mamy trzy zestawy, mają różne poziomy pracy, trzeba je kalibrować itd. Tutaj NERO ułatwia nam nieco to zadanie, pozwalając na zapisywanie kalibracji poziomu z pozycji kontrolera. Dzięki temu każdy zestaw będzie się, po przełączeniu na niego, odpalał z taką samą głośnością; konkretnie to ALT 1 i ALT 2 można dostosować do głośników, które są zapięte jako MAIN. Jak to zrobić? Aby skalibrować głośniki, użyjemy generatora szumu różowego i jakiegoś miernika SPL. I tutaj wrzucę przetłumaczoną wersję z instrukcji, może się przydać.

 

"Aby dopasować poziomy głośników, wykonaj następujące kroki:

  • Wygeneruj różowy szum do głównych głośników.
  • Zanotuj poziom SPL.
  • Wybierz wyjście głośnika ALT, które chcesz skalibrować, przytrzymaj ten przycisk, aż zacznie migać, co oznacza, że jesteś w trybie konfiguracji.
  • Obracaj regulatorem głośności w górę lub w dół, aby ustawić poziom, aż będzie odpowiadał odczytowi zanotowanemu z głównych głośników.
  • Naciśnij ponownie migający przycisk głośnika Alt, aby zapisać kalibrację."

 

Nero zapewnia zakres ± 15 dB, co pozwala na bezproblemową kalibrację.

 

[img:4]

 

Zanim sobie trochę posłuchamy, to zbadajmy jeszcze talkback. To moim zdaniem słaby punkt tego urządzenia, wbudowany mikrofon nie spełnił pokładanych w nim nadziei, na szczęście można podłączyć zewnętrzny. Jest lepiej, choć nie ma co ukrywać, nie będzie to działać tak, jak talkback w konsoli, ponieważ nie ma żadnej, oprócz gaina, regulacji. Po prostu służy do prostej, właściwie najprostszej komunikacji z wykonawcą i pod tym względem spełnia zadanie. W ogóle mam wrażenie, że wbudowane w kontrolery mikrofony są zawsze ich najsłabszym elementem, niezależnie od firmy.

Zostawiając talkback w spokoju, przejdę do odsłuchu. Różne źródła, jeden utwór, skalibrowane monitory. Najważniejszym dla mnie kryterium w kontrolerach odsłuchu jest brak zniekształceń, przebarwień, zmian dynamiki. Miałem dobre przeczucia, że Audient NERO nie sprawi zawodu. Nie sprawił, brzmi to wszystko, jak należy. Nie zauważyłem podbitych ani obciętych pasm na żadnym z setupów, które miałem do dyspozycji, kiedy zmieniałem wyjścia, grając z jednego źródła. Oczywiście moje urządzenia (system MOTU, karta Audient, mikser TASCAM, oraz CD TASCAM), z których odtwarzałem utwór muzyczny, też doprowadziłem do takich samych wartości, zgodnie z ich kolorytem i specyfiką odtwarzały piosenkę, ale kiedy przełączałem na jednym źródle dźwięku różne setupy monitorów, było naprawdę dobrze. Do tego odkryłem, że przełączanie (używanie przycisków) nie powoduje problemów typu wyraźne lub nieprzyjemne dźwięki wynikające z ich użycia, nic takiego nie miało miejsca.

 

[img:5]

 

Podsumowanie

Jeśli wszystko dobrze skalibrujesz, to z Audientem NERO pracuje się tak, jak powinno - robi to, co ma robić. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale samo to, że nie zniekształca i nic nie dodaje, czyni z Audient NERO produkt godny uwagi i zainteresowania. Jeśli szukasz kontrolera do swojego studia, do działań w jednym miejscu, czy do pracy w różnych przestrzeniach (streamy), wszędzie tam NERO się sprawdzi i zrobi to, co do niego należy. Nie zepsuje ani nie naprawi brzmienia twoich monitorów, a to chyba jest najważniejsze.

 

Specyfikacja techniczna

 
  • 4 stereofoniczne analogowe źródła: 2 line level input, 1 dedicated cue wejście miksowania, 1 wejście Aux (RCA lub Mini Jack)
  • Wejścia optyczne i koncentryczne S/PDIF
  • 3 wyjścia stereo na monitory
  • Przypisywalne wyjście Sub
  • 4 wyjścia słuchawkowe z elastycznym routingiem
  • Precision Matched Attenuation – technologia kontroli bazy stereo
  • Smart Touchpoints – technologia dopasowania urządzenia do potrzeb użytkownika
  • Wejście Talkback – możliwość korzystania z wbudowanego lub z zewnętrznego
  • Kontrolery odsłuchu: Dim, Cut, Mono i polaryzacja
  • Wymiary (szer. x wys. x gł.): 25.5 x 7.5 x 15.5 cm
  • Waga: 2 kg

 

Copyright © INFOMUSIC 2018

Szanowny Czytelniku

Chcemy dostarczyć Ci najlepszych możliwych wrażeń płynących z użytkowania serwisu, dlatego potrzebujemy Twojej zgody na lepsze dopasowanie treści reklamowych do Twoich zainteresowań. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy nasz użytkownik wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności opisującą sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. Pozostając na stronie akceptujesz jej postanowienia.

Przejdź do serwisu Nie teraz