Test: Sennheiser Evolution Wireless Digital

Cyfrowy, bezprzewodowy system mikrofonowy Piotr Sadłoń 10 listopada 2021, 09:00 Aplauz Sp. z o.o
Sennheiser EW-D ME2/835-S SET4699 zł brutto
Sennheiser EW-D ME2 SET3289 zł brutto
Sennheiser EW-D 835-S SET3289 zł brutto
Sennheiser EW-D SKM-S BASE SET2819 zł

[img:1:R]Systemy bezprzewodowe spod szyldu Sennheisera to jakość sama w sobie. Serie Digital 9000 czy Digital 6000 wyznaczają standardy w technologii cyfrowej bezprzewodowej transmisji dźwięku. Mają jednak jedną wadę… do tanich nie należą.

Oczywiście profesjonaliści są w stanie ponieść takie koszty, aby mieć w swoim „parku maszynowym” topowe produkty topowych marek, ale jest jeszcze cała rzesza mniej zamożnych użytkowników, którzy też oczkują wysokiej jakości, ale za rozsądną cenę. Przy tym niekoniecznie muszą to być ludzie doskonale obeznani z techniką bezprzewodową. Nie chcą być jednak skazani na, owszem tanie, ale często bardzo proste i nie oferujące zbyt wiele systemy. Do nich właśnie Sennheiser kieruje urządzenia z serii Evolution Wireless Digital, który w wersji demonstracyjnej (czyli „wypasionej”) trafił do nas do testów.

 

[img:16]

 

Z czym mamy do czynienia

Z racji tego, że trafił do nas zestaw demo, było w nim praktycznie wszystko, od odbiornika poczynając poprzez oba nadajniki (handheld i bodypack), mikrofon nagłowny, krawatowy, kabel instrumentalny, na zasilaczach, ładowarkach i akumulatorach kończąc. W „rzeczywistości” użytkownik musi się zdeklarować do czego będzie używał swój system i wybrać jeden z 8 dostępnych zestawów, oferujących różne konfiguracje nadajnik-odbiornik plus ewentualnie mikrofon (lub kapsuła mikrofonowa). Jeden z nich jest zresztą dedykowany dla „niezdecydowanych”, albo „wielofunkcyjnych”, zawiera bowiem – oprócz odbiornika – zarówno nadajnik handheld z kapsułą MMD 835, jak i bodypack z mikrofonem lavalier ME 2. Jest też zestaw z „gołym” nadajnikiem handheld (bez kapsuły), do którego możemy dokupić inną „główkę” Sennheisera, czy Neumanna (albo zastosować taką, którą już mamy).

Zajmijmy się teraz poszczególnymi elementami systemu Evolution Wireless Digital. Zaczniemy od największego i najbardziej skomplikowanego (choć, jak się okaże, tak naprawdę bardzo prostego) w obsłudze składnika, czyli odbiornika.

 

Odbiornik

Odbiornik EW-D EM jest jednokanałowy. Zamknięty został w estetycznej metalowej obudowie polakierowanej na kolor grafitowy, matowy. Przednia płyta wykonana została z tworzywa sztucznego o kolorze srebrnym. Odbiornik ma na swojej przedniej płycie wyświetlacz graficzny OLED, przyciski nawigacji po menu, przycisk pozwalający na zaprogramowanie nadajnika poprzez złącze IR, przycisk włączania zasilania oraz dwie wielokolorowe diody LED.

 

[img:2]

 

Dolna płyta obudowy odbiornika wyposażona została w gumowe podstawki, ale w zestawie znajdują się również uchwyty pozwalające na zamontowanie jej w skrzyni rakowej.

Tylna płyta wyposażona jest w gniazda BNC służące do podłączenia anten odbiorczych (EW-D EM jest oczywiście odbiornikiem true diversity), gniazda wyjściowe sygnału audio – XLR i jack ¼” – oraz gniazdo do podłączenia zewnętrznego zasilacza wtyczkowego, który pracuje w zakresie od 100 do 240 V.

 

[img:3]

 

Zasilacz wyposażony jest w wymienne wkładki pasujące do światowych standardów gniazd zasilających.
Na wyświetlaczu odbiornika znajdziemy informacje o poziomie sygnałów RF i AF, częstotliwości pracy i numerze kanału, ustawionej czułości oraz poziomie wyjściowym sygnału audio. Prezentowany jest też graficznie stan naładowania baterii/akumulatora nadajnika oraz szacowany czas pracy nadajnika przy danym poziomie naładowania. Z prawej strony wyświetlane są pozycje menu urządzenia.

 

[img:4]

 

Menu

Po menu nawigujemy korzystając ze znajdujących się obok wyświetlacza przycisków – UP, DOWN, SET i ESC.

 

[img:5]

 

Menu ma 7 pozycji. Pierwsza – GAIN – pozwala na wybranie odpowiedniej czułości wejścia audio odbiornika, czyli poziomu sygnału audio, jaki trafi z nadajnika do odbiornika. Zakres regulacji jest bardzo szeroki, od -3 dB aż do 42 dB. Aby nie przesterować urządzenia możemy podglądać poziom sygnału na wyświetlaczu. W drugiej pozycji menu możemy natomiast ustawić odpowiedni poziom sygnału na wyjściu odbiornika – tutaj zakres regulacji zaczyna się od -24 dB, a kończy na 18 dB. Obie te wartości – GAIN i AF OUT – są permanentnie prezentowane na wyświetlaczu, pod aktualną częstotliwością pracy systemu.

W kolejnym wierszu kontekstowego menu możemy zablokować możliwość wyciszania (mutowania) sygnału w nadajniku. Zarówno handheld, jak i bodypack dysponują dedykowanym przyciskiem mute, który pozwala wyciszyć nieużywany mikrofon. Jeżeli nadajnik obsługuje świadoma, przeszkolona osoba, wszystko jest OK. Jeśli jednak mikrofonu używają przypadkowe osoby, których wiedza na temat posługiwania się mikrofonem bezprzewodowym jest nieznana, a do tego wydarzenie jest dużej rangi (np. transmitowane przez telewizję czy radio), nie można sobie pozwolić na to, że wykonawca wyjdzie na scenę z przypadkowo wyciszonym mikrofonem i będzie „wtopa”. Wtedy lepiej zablokować możliwość mutowania nadajnika i pozostawić kwestię wyciszania sygnału realizatorowi lub inżynierowi systemu bezprzewodowego. Informacja o tym pojawia się na wyświetlaczu w postaci ikonki głośnika w kółeczku. To posunięcie producenta świadczy o tym, że choć system jest niezbyt skomplikowany obsługowo i oferowany w przystępnej cenie, przygotowany jest do pracy również w profesjonalnych aplikacjach.

Wróćmy do menu. Kolejny składnik to AUTO SCAN, czyli funkcja automatycznego przeszukiwania pasma w celu wybrania niezakłóconego kanału/częstotliwości. Po znalezieniu pierwszej niezakłóconej częstotliwości system pyta, czy chcemy ją wybrać, po czym pozostanie nam już tylko zsynchronizować odbiornik z nadajnikiem w celu wybrania jej również w tym drugim urządzeniu.

Kolejne dwie zakładki pozwalają na samodzielny wybór bądź kanału telewizyjnego, bądź częstotliwości pracy, natomiast ostatni element menu to RESET, czyli funkcja pozwalająca na zresetowanie urządzenia do ustawień fabrycznych. Synchronizacja odbiornika z nadajnikiem odbywa się banalnie prosto. Po wybraniu odpowiedniej częstotliwości/kanału wciskamy przycisk SYNC (dioda DATA zaczyna migać na niebiesko), następnie wciskamy taki sam przycisk w nadajniku i po 2-3 sekundach częstotliwość z odbiornika zostaje „przepisana” do nadajnika i urządzenia mogą się komunikować. I to w zasadzie cała „filozofia”, jeśli chodzi o obsługę odbiornika EW-D EM z panelu czołowego.

Informacja o tym, czy odbiornik jest zsynchronizowany z nadajnikiem oraz czy to drugie urządzenie jest włączone i "odmutowane" można odczytać z panelu czołowego EW-D EM w dwojaki sposób. Po pierwsze po włączeniu zsynchronizowanego nadajnika pojawia się symbol anteny, a pod nim poziom sygnału RF. Jeśli nadajnik jest "zamutowany" obok ikonki anteny pojawia się symbol przekreślonego głośnika, który znika po "odmutowaniu" nadajnika – pojawia się też poniżej wskaźnik poziomu sygnału audio.

 

[img:6]

 

Równolegle z informacją na wyświetlaczu zmienia się kolor diody LED opisanej jako LINK. Gdy odbiornik nie jest połączony z żadnym nadajnikiem (nadajnik wyłączony lub niezsynchronizowany z nadajnikiem) przyjmuje ona kolor czerwony, po uzyskaniu połączenia, ale gdy nadajnik jest "zamutowany", świeci na żółto, zaś zielony kolor informuje o tym, że do odbiornika dociera z nadajnika nie tylko sygnał RF, ale i AF. Dzięki temu osoba obsługująca odbiornik(i) może szybko jednym rzutem oka stwierdzić nie tylko, czy odbiornik i nadajnik się „widzą”, ale również czy mikrofon/bodypack nie jest "zamutowany" i w razie, gdy taka sytuacja zaistnieje (a być"zamutowany" nie powinien), odpowiednio szybko zareagować, zanim wykonawca/konferansjer/mówca wyjdzie na scenę/estradę/mównicę.

Aby włączyć czy wyłączyć odbiornik nie wystarczy tylko „kliknąć” przycisk zasilania – trzeba go przytrzymać przez ok. 2 sekundy. To kolejne „idiotoodporne” zabezpieczenie, chroniące przed przypadkowym, niepożądanym wyłączeniem urządzenia w trakcie pracy.

 

Nadajniki

W systemie Evolution Wireless Digital mamy do wyboru dwa rodzaje nadajników – handheld EW-D SKM-S lub bodypack EW-D SK. Ich wspólną cechą jest to, że są w zasadzie bezobsługowe. Można je tylko włączyć/wyłączyć i – jeśli nie zablokujemy tej funkcji w odbiorniku – "zamutować". No i oczywiście, przygotowując do pracy, sparować z odbiornikiem, jeśli ustawiona w nim częstotliwość pracy jest inna niż w nadajniku.

Jak wygląda parowanie urządzeń już pisałem. Włączenie czy wyłączenie nadajnika wymaga – tak jak to było w odbiorniku – wciśnięcia i przytrzymania przez chwilę przycisku zasilania, co chroni przed przypadkowym włączeniem/wyłączeniem. Dodatkową ochroną jest też umieszczenie przycisku – w przypadku bodpacka pod klapką osłaniającą baterie, a w przypadku nadajnika do ręki u dołu, w sąsiedztwie anteny.

 

[img:7]

[img:8]

 

Raczej dość trudno jest więc przypadkowo wcisnąć i przytrzymać go na tyle długo, aby wyłączyć nadajnik.
Trochę łatwiej jest z przełącznikiem mute, który z definicji musi być łatwiej dostępny – w EW-D SKM-S mamy go umieszczonego na korpusie „pod kciukiem”,

 

[img:9]

 

zaś w EW-D SK na górnej ściance.

 

[img:10]

 

Przełącznik jest przesuwny, więc łatwo się nim operuje, ale właśnie dlatego producent dodał opcję jego programowego zablokowania z pozycji odbiornika. Nadajniki mają też takie same jak odbiornik diody LED informujące o pracy (trójkolorowa) i aktywnym trybie parowania (niebieska).

Zakres dynamiki wejścia audio nadajników równy 134 dB eliminuje potrzebę regulacji czułości i pozwala na przenoszenie wszystkich detali, od cichego szeptu po odgłos startującego odrzutowca.

Zasilanie nadajników realizowane jest albo za pomocą dedykowanych akumulatorów litowo-jonowych BA70 (do 12 godzin pracy) lub dwie baterie AA, które powinny wystarczyć na około 8 h pracy. Do ładowania akumulatorów BA70 producent oferuje dedykowaną stację ładowania, w której mieszczą się dwa akumulatory.

 

[img:11]

 

Obydwa nadajniki są wyposażone w solidne obudowy, co daje gwarancję dużej odporności na trudy pracy na scenie.

 

[img:12]

 

Mikrofony

Do wspomnianych wcześniej zestawów systemu Evolution Wireless Digital dołączane są – w zależności od wybranej opcji – dynamiczna kapsuła MMD 836 (do nadajnika EW-D SKM-S)

 

[img:13]

 

oraz dwa mikrofony krawatowe (ME2 i ME4)

 

[img:14]

 

i nagłowny ME3.

 

[img:15]

 

Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby – gdy taka oferta nam nie odpowiada – zakupić system w wersji bez mikrofonów/kapsuły i wybrać sobie z przebogatej oferty Sennheisera, ale również i Neumanna, taki przetwornik, który nam pasuje.

Wróćmy jednak do tego, co w zestawach oferuje Sennheiser. MMD 835 jest dynamiczną kardioidalną kapsułą o czułości 2,1 mV/Pa, która jest w stanie przetworzyć bez słyszalnych zniekształceń dźwięk o poziomie 154 dB.

 

[img:17]

 

Nagłowny ME3 to również mikrofon kardioidalny, ale pojemnościowy o dość małej (jak na „pojemność”) czułości 1,6 mV/Pa (co wynika z faktu, że odległość od ust jest niewielka i w miarę stała). Maksymalny poziom ciśnienia akustycznego, jaki ME3 może przenieść to 150 dB, a pasmo przenoszenia zawiera się w granicach od 50 Hz do 20 kHz.

 

[img:18]

 

Krawatowy ME2 jest również przetwornikiem pojemnościowym, ale o charakterystyce dookólnej o czułości 17 mV/Pa, max. SPL-u 130 dB i paśmie przenoszenia 50 Hz-18 kHz. Natomiast drugi „krawatowiec”, ME4, to kolejny przetwornik pojemnościowy, ale tym razem o charakterystyce kierunkowej kardioidalnej, czułości aż 40 mV/Pa, ale dość małym maksymalnym poziomie ciśnienia akustycznego, równym 120 dB. Pasmo przenoszenia jak w ME2.

 

[img:19]

 

Aplikacja Smart Assist

Aplikacja, jako personalny inżynier, prowadzi w prostych krokach przez konfigurację systemu. Inteligentna konfiguracja automatycznie tworzy niezawodne połączenia, nie wymagając specjalistycznej wiedzy na temat łączności bezprzewodowej. Można nadawać nazwy kanałom, aby ułatwić organizację i mieć dostęp do wszystkich ustawień systemu. Bluetooth Low Energy pozwala na zdalny dostęp do systemu i umożliwia wygodną synchronizację z odbiornikiem.

 

[img:20]

 

Aplikacja zawiera również filmy instruktażowe prezentowane przez Benny'ego Franke, które ułatwiają rozpoczęcie pracy, a także instrukcje obsługi systemów.

 

System

Z uwagi na to, że EW-D to system cyfrowy, nie wykorzystuje on kompandera, nie ma więc problemów z tym związanych – szumów i zakłóceń. System pracuje w paśmie UHF, od 470 Hz do 1799,8 Hz. Oczywiście pojedynczy zestaw nadajnik-odbiornik nie pokrywa całego tego pasma – nabywca może wybrać system z jednym z 9 oferowanych zakresów częstotliwości pracy (testowany system pracował w paśmie 470,2-526 MHz). Szerokość pasma 56 MHz i do 90 kanałów w każdym paśmie ułatwia znalezienie miejsca nawet w najbardziej zatłoczonych środowiskach RF. Latencja poniżej 2 ms pozwala wokalistom na komfortową pracę z mikrofonem bezprzewodowym, również wtedy, gdy korzystają z odsłuchu osobistego (a więc również wprowadzającego kolejne opóźnienie sygnału, który dociera do ucha wykonawcy).

 

[img:21]

 

Zasięg systemu jest doprawdy imponujący. Maksymalny dystans jaki udało się uzyskać w terenie otwartym na standardowych antenach odbiornika to prawie 300 m, aczkolwiek było to już bardzo niestabilne połączenie. Natomiast przy odległościach rzędu 250 m połączenie nadajnika z bazą było stabilne, choć tylko „na jedną kreskę” (na wskaźniku RF). Całkiem nieźle radził sobie też system w pomieszczeniu zamkniętym i to nawet pomimo tego, że odbiornik znajdował się kilka pomieszczeń od nadajnika – całkiem przyzwoity sygnał udało się uzyskać na dystansie 20 m, pomimo 3 solidnych murowanych ścian dzielących urządzenia.

Co ciekawe, system został zaprojektowany w Niemczech, ale montowany jest... nie, na szczęście nie w Chinach, ale... na Węgrzech!

 

Podsumowanie

Taniej wcale nie musi oznaczać gorzej – to hasło w zupełności sprawdza się w przypadku systemu EW-D. Zachowanie sprawdzonych funkcji modeli Digital 6000 i Digital 9000 oraz niezmienionej jakości wykonania sprawia, że EW-D w zasadzie nie jest gorszy, a jedynie znajdzie swoje miejsce w mniejszych aplikacjach. I o to w zasadzie chodziło projektantom – aby cyfrowy system bezprzewodowy Sennheisera trafił pod przysłowiowe strzechy – do muzyków, zespołów muzycznych, firm eventowych i mniejszych rentalowych, świątyń i domów modlitwy, teatrów i wszędzie tam, gdzie potrzebna jest wysoka jakość za rozsądną cenę. Miejmy nadzieję, że tak właśnie będzie i Evolution Wireless Digital będzie można już wkrótce spotykać regularnie na mniejszych i większych scenach, deskach teatrów i miejscach kultu.

 

Specyfikacja techniczna

EW-D EM

  • Zakres częstotliwości: od 470,2 MHz do 1799,8 MHz, w 9 zakresach
  • Szerokość pasma: 56 MHz
  • Pasmo przenoszenia: 20 Hz-20 kHz (- 3 dB)
  • THD: <-60 dB dla 1 kHz/-3 dBFS
  • Zasilanie: 11-13 V DC, < 300 mA
  • Waga: 1000 g (bez anten i zasilacza)
  • Wymiary: 212 x 44 x 189 mm

EW-D SKM-S

  • Moc nadajnika: 10 mW
  • Zasilanie: 2 x 1,5 V AA lub BA70
  • Czas pracy: 8/12 h
  • Waga: 195 g (bez kapsuły)/304 g (z MMD 835)
  • Wymiary: 50 x 268 mm (z MMD 835)

EW-D SK

  • Moc nadajnika: 10 mW
  • Zasilanie: 2 x 1,5 V AA lub BA70
  • Czas pracy: 8/12 h
  • Waga: ok. 120 g
  • Wymiary: 63 x 80 x 20 mm (bez anteny)

 

Gdzie kupić?

Sennheiser Sennheiser www.sennheiser.pl

Dystrybucja w Polsce:

Sklepy muzyczne > Sennheiser rozwiń listę sklepów

Copyright © INFOMUSIC 2018

Szanowny Czytelniku

Chcemy dostarczyć Ci najlepszych możliwych wrażeń płynących z użytkowania serwisu, dlatego potrzebujemy Twojej zgody na lepsze dopasowanie treści reklamowych do Twoich zainteresowań. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy nasz użytkownik wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności opisującą sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. Pozostając na stronie akceptujesz jej postanowienia.

Przejdź do serwisu Nie teraz